środa, 11 września 2013

I hate school

                                                               heii pyśki <3

Jak już wam wczoraj mówiłam szkoła jest pozytywna. Zmieniłam zdanie. Pani od przyrody zrobiła nam niezapowiedziany sprawdzian. Ale są też plusy. Całą lekcję (pomimo testu) rozmawiałam z Patrycją. Ale ta przyroda to nic w odrróżnieniu do tego co działo się na matematyce. Nie dość, że siedzimy w pierwszej ławce to gadamy najwięcej. No i śmiejemy oczywiście. Szkoła to również takie małe królestwo. Co prawda
nie mamy jeszcze przewodniczącego szkoły, ale mamy już klasowych przewodniczących. No ja jestem gospodarzem oczywiście. Jakby inaczej ? Cały dzień pada i to już jest oznaka zliżającej się jesieni. Nawet dzisiaj nie biegam. Nie chcę przemoknąć. Ale już się nie użalam.

______________________________________________________________________________

Przepraszam, że piszę tylko o szkole, ale jutro bądź pojutrze postaram się zrobić blog temayczny. O czym on będzie- tajemnica.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz